Myślisz, że #10YearChallenge na Facebooku to tylko zabawa? Tak naprawdę kryje się za tym coś strasznego
Jeśli wchodziłeś w ciągu ostatnich kilku dni na Facebooka - lub na inne media społecznościowe - to na pewno natknąłeś się na coś takiego, jak #10YearChallenge. Jest to kolejny viralowy challange, który został przypadkiem zapoczątkowany, zdobył niesamowitą popularność, a teraz robią to wszyscy. Nie martwcie się jednak, za kilka dni wszyscy o tym zapomną i każdy będzie uważał, że wrzucanie tego typu zdjęć na swoją tablicę, to „totalny obciach”. Póki co challange jednak żyje i ma się dobrze. O co jednak w tym chodzi? 

Założenie jest proste. Ludzie wrzucają swoje stare zdjęcia (takie, które mają już 10 lat) i obecne. Ma to być porównanie, jak bardzo udało nam się w tym czasie zmienić, lub jak wiele się w tym czasie w naszym życiu zmieniło. Można więc pochwalić się tym, jak bardzo udało nam się w tym czasie wzbogacić, jak teraz dobrze wyglądamy (nie to co kiedyś) lub jak bardzo wyrosły w tym czasie nasze dzieci. Możliwości jest wiele. 

Jest to niewątpliwie świetna zabawa i wszystko to wygląda całkiem niewinnie, prawda? Okazuje się jednak, że za tym wszystkim kryje się coś przerażającego. O czym mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 21:01 przez e-wonsz
Malta zamierza wskrzesić swoją wizytówkę. Turyści znów będą mogli odwiedzać „Lazurowe okno”
„Lazurowe okno” to miejsce, które trzeba było odwiedzić, jeśli ktoś wybierał się na wycieczkę na Maltę. Piękny widok, czysta woda i przede wszystkim charakterystyczny łuk skalny sprawiały, że Lazurowe okno było jedną z największych atrakcji turystycznych wyspy. To wszystko jednak należy już do przeszłości, bowiem skała zawaliła się w marcu 2017 roku. Wszyscy byli zrozpaczeni. Nie wszystko jednaka stracone. Z odsieczą przybył bowiem architekt z Rosji - Swietozar Andriejew - ze swoim śmiałym projektem. 

Ma to być połączenie „nowoczesności i natury, czasu i historii”, jak twierdzi sam twórca. Projekt jest bardzo śmiały, ponieważ nowe okno ma być zbudowane ze specjalnych lustrzanych ścian, które będą odbijały wszystko dookoła. W środku ma składać się z pięciu kondygnacji, a każda z nich ma być poświęcona innej części historii Malty. 

Zdecydowana większość mieszkańców jest za wybudowaniem czegoś podobnego i taka koncepcja im się podoba. Nowy projekt nie ma być kopią starej atrakcji, a raczej pamiątką po niej i stanowić swego rodzaju hołd w jej stronę.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Minister Zdrowia ze szczegółami mówi co się działo w szpitalu z prezydentem. Ta relacja jest wstrząsająca
Minister Zdrowia - Łukasz Szumowski postanowił podzielić się z opinią publiczną szczegółowymi informacjami na temat tego, co w szpitalu działo się z prezydentem Pawłem Adamowiczem. Jego relacja przeznaczona jest dla osób o silnych nerwach, bo momentami wgniata w fotel. Szumowski jest z wykształcenia kardiologiem, więc zakładamy, że jego relacja nie jest ubarwiona i przedstawia realistyczny obraz sytuacji. „Od razu po tym ataku zarezerwowałem pierwszy samolot do Gdańska i się tam udałem. Musimy sobie uświadomić, że śp. pan prezydent doznał potwornych urazów. To nie jest tak, że to jest skaleczenie, przecięcie. I serce, i jelita, i śledziona, i przepona – to jest wynik tego brutalnego ataku. (…) To był stan bardzo, bardzo ciężki, właściwie na granicy życia i śmierci. Fantastyczny zespół w szpitalu uniwersyteckim robił, co mógł, żeby pomóc. Sytuacja była dramatyczna. Jeżeli w każdym z nas jest 5-6 litrów krwi, a panu prezydentowi przetoczono 20-30 litrów, już trudno powiedzieć ile, bo ta krew cały czas się wymieniała, to, mówiąc kolokwialnie, uciekała z pokiereszowanego ciała” – powiedział Szumowski mediom.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 17:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: szumowskie
Deynn, naczelna patostreamerka Polski nie przepuści żadnej okazji, by było o niej głośno. Tym razem Marita Surma postanowiła wypowiedzieć się na temat zamachu na prezydenta Gdańska - Pawła Adamowicza. Zrobiła to jak zawsze - koncentrując się w 100% na swojej osobie. Gwiazda Instagrama przytoczyła na tym portalu społecznościowym historię, kiedy to ona znalazła się w ogniu krytyki i nikt nie stanął po jej stronie. Na swoim InstaStories Deynn przypomina historię sprzed roku, kiedy to polskie media żyły aferą, która rozkręciła się wokół influencerki. Chodziło o wpis siostry Deynn, która zarzuciła patotrenerce, że wszystko co robi, jest pod publikę i jest bardzo fałszywą osobą. Przy okazji kłótni sióstr poznaliśmy wiele brudów z ich prywatnego życia. W efekcie na Deynn wylała się fala hejtu - była krytykowana niemal przez wszystkich i straciła wielu fanów, którzy dotychczas byli w nią ślepo zapatrzeni. Para została zmuszona do wycofania się z życia publicznego. Teraz instagramerka zarzuca osobom publicznym, że gdy była krytykowana nikt nie stanął po jej stronie. Na swoim InstaStories zamieściła bardzo kontrowersyjny wpis:

-->
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 17:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Zabójca prezydenta - Stefan W. Ma nowego obrońcę. Ma go wyciągnąć z aresztu, by mógł leżeć na plaży
Pierwszy obrońca Stefana W. - mężczyzny który zadał śmiertelne ciosy nożem Pawłowi Adamowiczowi, nie zagrzał długo miejsca na swoim stanowisku. Jak donosi Dziennik Bałtycki - został on właśnie zastąpiony przez mecenasa Artura Kotulskiego. Nowy obrońca mordercy już zapowiedział, że rozważa złożenie zażalenia na tymczasowe aresztowanie jego klienta. „Rozważam złożenie zażalenia na tymczasowe aresztowanie jednak zostałem ustanowiony obrońcą z wyboru przez osobę najbliższą mojemu klientowi wczoraj, dzisiaj miałem okazję spotkać się z podejrzanym, ale decyzji jako takiej nie podjąłem” - mówi w rozmowie z dziennikarzami gazety mecenas Kotulski. Przypominamy, że Stefan W. został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy w związku z atakiem na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Ochroniarze złamali nos mordercy Pawła Adamowicza. Mają być przesłuchani i grożą im konsekwencje
Podczas poniedziałkowych przesłuchań mordercy prezydenta prokurator zauważył na nosie Stefana W. małą rankę oraz opatrunek na jednym z palców. Na pytanie skąd pochodzą obrażenia Stefan W. oznajmił, że rany zadali mu ochroniarze podczas zatrzymania na scenie po tym jak czterokrotnie dźgnął prezydenta nożem. W wyniku dużych emocji oskarżony tuż po napaści na prezydenta dostał ataku drgawek. To wystarczy, by sąd nakazał przesłuchanie ochroniarzy z firmy „Tajfun”, która ochraniała WOŚP w Gdańsku. „Na pewno nie było tam działań celowych. Jeżeli chodzi o obrażenia, to on na tzw. backstage'u, czego nie widzimy na żadnych nagraniach - bardzo się szarpał, nasi ochroniarze musieli użyć chwytów obezwładniających” - powiedział Łukasz Isenko, pełnomocnik „Tajfunu” w rozmowie z Polsat News. Obrońca napastnika nie wyklucza, że jego klient złoży zażalenie na brutalne działania ochroniarzy. Ma się również odwołać od tymczasowego aresztowania.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Tak wygląda syn Doroty Wellman. 25-latek to prawdziwe CIACHO
Marzyłam o tym, żeby był czuły, mądry, szarmancki, otwierający paniom drzwi auta i jednocześnie umiejący zrobić jajecznicę. Nigdy się nie spóźnia. Ten układ daje nam poczucie bezpieczeństwa – ujawniła Dorota w rozmowie z Dobrym Tygodniem. Choć Jakub nie pojawia się nigdy publicznie w towarzystwie swojej przebojowej rodzicielki. Jedynym wyjątkiem była gala Wiktory 2011, wówczas fotoreporterom udało się zrobić synowi Doroty kilka zdjęć. Fanki były zachwycone młodym Wellmanem. Dziś Jakub ma 25 lat.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 15:01 przez jatoja
Mocne wyzwanie od Małgosi Rozenek. Da MILION osobie, która udowodni, że "nie urodziła się w 1978 roku"

W piątek pod jednym z postów na Instagramie internautka wprost zapytała Rozenek, jak to w końcu jest z tym wiekiem. Może pani zdradzić swój prawdziwy wiek, ale myślę, że grubo po 40 - napisała. Nie piszę złośliwie, po prostu tak to jest ukrywane, a mnie to ciekawi. Małgorzata odpowiedziała i... rzuciła wyzwanie osobie, która przedstawi odpowiednie dowody: Kochana, daję milion złotych osobie, która udowodni, że nie urodziłam się 01.06.1978 - napisała.

 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 15:01 przez jatoja
Raper wyśmiewa akcję obrony dzików: "W 2018 zamordowano 42 miliony dzieci w łonach matek, A MY BRONIMY DZIKÓW?"
Piotr Krawczyk to jeden z najpopularniejszych kieleckich raperów, który obecnie posługuje się pseudonimem Tau. Wcześniej w środowisku hiphopowym znany był jako Medium, jednak pod koniec 2013 roku postanowił zmienić przydomek ze względu na odnalezienie Boga w swoim życiu, który pomógł mu wyjść z uzależnienia od narkotyków i zrozumieć wartość rodziny, którą dotychczas niezbyt się interesował. Piotr niejednokrotnie chwalił sie za pośrednictwem mediów społecznościowych, że na jego koncertach ludzie doświadczają cudów. Jedną z najgłośniejszych historii było "odzyskanie czucia w dłoni dzięki modlitwie" u fanki rapera, która przyszła na koncert po przebytym udarze mózgu. Od tamtej pory nawrócony Tau często zabiera głos w sprawach związanych z polityką i szczerze opisuje na Instagramie swoją relację z Bogiem. W czwartkowym wydaniu wieczornych Wiadomości pojawiło się nagranie, na którym oburzony raper nie może zrozumieć, dlaczego w Polsce tyle szumu robi się wokół obrony dzików, podczas gdy "morduje się nienarodzone dzieci": Brońmy dzików? Brońmy dzików? Czy wy wiecie, że w 2018 roku zostało zamordowanych 42 miliony dzieci w łonach matek? 42 miliony zamordowanych dzieci? A my bronimy dzików? Może wreszcie zaczniemy bronić dzieci? Aborcja to morderstwo! - mówił do kamery.
Internauci smieją się z "niewiedzy rapera". "42 miliony? W Polsce jest 19 milionów kobiet, w tym ponad połowa nie jest w wieku produkcyjnym, skąd takie liczby", "jakieś problemy z matematyką pan ma" - komentują internauci. "Yyy a co ma aborcja do dzików bo nie rozumiem?" - dodają.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 16:01 przez jatoja
Tak Sławomir z żoną wyglądają na co dzień... "jak bezdomni". Fotoreporterzy przyłapali ich na lotnisku
Tak im się śpieszyło, by znaleźć się w tropikach, że już przed wylotem spacerowali po lotnisku w sandałach. 26-letni Sławomir i Kajra wyruszyli na wymarzone wakacje. Gwiazdorska para nie do końca dała się ponieść urlopowemu entuzjazmowi. Pomni panującego w Polsce chłodu oboje włożyli do sandałów skarpetki. Do tego dobrali sportowe wdzianka i w takich stylizacjach wraz 2,5-letnim synkiem Kordianem  czekali na swój lot. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 16:01 przez jatoja
Następna